Dietetyka

Niedoczynność tarczycy o podłożu autoimmunologicznym- moje podejście do diety

tarczyca

Na początek historia- kilka tygodni temu postanowiłam zaaplikować do pracy zdalnej przy układaniu diet w poradni X (nota bene zarówno poradnia i dietetyk naprawdę incognito:). W odpowiedzi otrzymałam zadanie do wykonania- ułożyć jadłospis dla pacjentki z chorobą Hashimoto i łuszczycą, pacjentka miała wykonany całe szereg badań w tym na alergeny pokarmowe. No więc z zapałem zabrałam się do pracy, jadłospis ułożony, wysłany, jestem zajebista. No ale jak dostałam maila zwrotnego już taka zajebista się nie czułam- krytyka krytyką, ale ta była tak bezczelna, że aż miałam ochotę pojechać do Częstochowy i spotkać się autorką- tylko do kogo uderzyć skoro osoba nawet się nie podpisała i tyle samo wiadomo o poradni. No cóż nie należę do dietetyków sztywnie trzymających się wszystkich zaleceń- chociaż w przypadku Hashimoto tak naprawdę ciężko mówić o fundamentalnych założeniach diety. Sama zresztą jestem po dwóch operacjach tarczycy ( przerabiałam i niedoczynność i nadczynność tarczycy) i teraz funkcjonuję bez gruczołu więc chyba coś niecoś wiem w tej niewiedzy. No więc jak wygląda moje postępowanie w takim przypadku, może zacznijmy wprowadzenia z fizjologii, ale w dużym skrócie:

Tarczyca jest gruczołem odpowiedzialnym za syntezę  dwóch hormonów wpływających na metabolizm czyli ogół przemian materii i energii zachodzących w organizmie. Te hormony to tyroksyna (T4) i trójjodotyronina (T3), które są wykorzystywane przez niemal wszystkie komórki w organizmie (właściwie aktywną formą jest T3, do której konwertowana jest T4). Tarczyca działa w sprzężeniu zwrotnym z przysadką mózgową- to znaczy przysadka wydzielając hormon tyreotropowy TSH aktywuje gruczoł i dochodzi do uwalniana T3 i T4. Z kolei wysokie stężenie hormonów tarczycy we krwi hamuje uwalnianie TSH i tak w kółko. Najczęściej wykonywanym badaniem służącym diagnostyce niedoczynności/nadczynności jest badanie poziomu TSH i T3 oraz T4. Dodatkowo w przypadku niedoczynności aby sprawdzić czy choroba ma podłoże autoimmunologiczne (czyli nasze Hashimoto) sprawdza się poziom swoistych przeciwciał skierowanych przeciwko komórkom tarczycy, a właściwie enzymowi występującemu w komórkach tarczycy- aTPO. Teraz wysoki poziom TSH i niski T3 i T4 świadczy o niedoczynności gruczołu (przysadka produkuje duże ilości TSH aby pobudzić tarczycę, która z kolei nie jest w stanie wytworzyć wystarczającej ilości hormonów stąd duże stężenia TSH w surowicy). Odwrotnie w nadczynności-> tarczyca produkuje duże ilości T3 i T4 utrzymujące TSH na niskim poziomie. Wysoki miano aTPO świadczy o toczącej się chorobie o podłożu autoimmunizacyjnym- znaczy to tyle, że organizm atakuje swoje tkanki.

Tak naprawdę z czym związana jest niedoczynność lub nadczynność tarczycy- jeśli poziom hormonów tarczycy jest niski to upraszczając nasz metabolizm jest spowolniony, odwrotnie w nadczynności wysoki poziom hormonów-> wysokie tempo metabolizmu. Najprostszy przykład związany z metabolizmem i chorobami tarczycy- odczuwanie ciepła/zimna. W przypadku niedoczynności i spowolnionego metabolizmu czyli np. wolniejszego przetwarzania pokarmu na energię osoba chora odczuwa zimno. Osoba z nadczynnością z kolei bardzo szybko przetwarza pokarm na energię i ciągle jest jej ciepło.

Kto przebrną przez ten wstęp temu chwała:), teraz co do diety. Etapy planowania jadłospisu w chorobie Hashimoto- wg mnie :

  1. Ustalenie kaloryczności- po wcześniejszym przeanalizowaniu danych z analizatora i uwzględnieniu stanu klinicznego. Osoby z niedoczynnością często borykają się z nadwagą więc zachodzi konieczność wprowadzenia diety redukcyjnej
  2. Regularne spożywanie posiłków co 3-4 godziny
  3. Dietę układam w oparciu o zasady zdrowego żywienia. W przypadku Hashimoto dobrze jest wykonać badanie na alergie pokarmowe zarówno w mechanizmie IgE- zależnym (czyli standardowe testy wykonywane u alergologa) oraz alergie opóźnione w mechanizmie IgG zależnym. Mając te dane z diety wykluczamy alergizujące produkty (lub jeśli jest bardzo dużo alergenów dieta eliminacyjno-rotacyjna). Owszem spore grono dietetyków eliminuje z diety gluten i białko mleka krowiego, ja wolę w pierwszej kolejności usunąć to co mamy potwierdzone w badanach, że uczula i może działać jak płachta na byka na nasz układ odpornościowy (chyba że pacjent ma potwierdzoną celiakię lub alergię na gluten wtedy sprawa jasna). Jeśli to zawiedzie wykluczam gluten/ białko mleka krowiego
  4. Dieta powinna być oparta o produkty o niskim IG glikemicznym (warto również uwzględnić techniki dobierania produktów między sobą tak aby zmniejszyć poposiłkowy wyrzut insuliny)
  5. Zwiększony udział białka w diecie aby podkręcić metabolizm
  6. Dieta powinna być bogata w błonnik, u osób z niedoczynnością pojawiają się problemy z zaparciami. Jeśli błonnik to także odpowiednie nawodnienie czyli woda
  7. Kolejny dyskusyjny punkt to produkty goitrogenne czyli wiążące jod i hamujące syntezę  hormonów tarczycy. Przykładami produktów są warzywa krzyżowe- brokuł, kalafior, kapusta. Obróbka termiczna inaktywuje enzymy odpowiedzialne za właściwości wolotwórcze więc ja bym tych produktów nie eliminowała lecz ograniczyła
  8. W pewnych przypadkach warto rozważyć wprowadzenie probiotyków lub wzbogacić dietę o produkty wspomagające odbudowę mikroflory jelitowej
  9. Warto zwrócić uwagę na zawartość takich witamin jak wit. D, C, E, zaś z mikroelementów na ilość jodu, żelaza, selenu i cynku gdyż mają one duże znaczenie dla funkcjonowania tarczycy

Znalazłam bardzo fajną publikację segregująca poszczególne produkty w jadłospisie chorych na Hashimoto oto ona:

Hashimoto

Tabelka z publikacji: E. Zakrzewska i wsp. „Zalecenia dietetyczne w niedoczynności tarczycy przy współwystępowaniu choroby Hashimoto”

Wydaje mi się, że nie można wszystkich chorych na daną jednostkę chorobową traktować szablonowo i wrzucać do jednego worka. Powinno się przede wszystkim dążyć do indywidualizacji diety, ale oczywiście biorąc pod uwagę rekomendacje żywieniowe w danym schorzeniu. Myślę, że najlepszym wyznacznikiem tego czy dietka działa czy nie są same odczucia pacjenta i poziom jego satysfakcji, bo ma nic bardziej motywującego niż klient, który mówi jak wiele zmieniło to w jego życiu:)

Jedna myśl na temat “Niedoczynność tarczycy o podłożu autoimmunologicznym- moje podejście do diety

  1. Paulinko, coś dla mnie. Od kilku lat walczę z niedoczynnością, a z dietą bywa różnie, bo tak naprawdę nie ma diety, która działałaby na wszystkich z tym schorzeniem. Artykuł bardzo ciekawy – będę Cię,, gnębić” w razie potrzeby 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s