Dietetyka

Mity dotyczące jedzenia i żywienia

W tym poście postanowiłam napisać o dość popularnych mitach dotyczących produktów spożywczych i żywienia. Na pewno znalazłoby się ich o wiele wiele więcej więc jeśli macie coś w głowie piszcie, chętnie zebrałabym wszystkie propozycje w oddzielnym poście.

Zacznijmy od tematu cholesterolu:

1.Wysoki poziom cholesterolu, zwłaszcza frakcji LDL należy obniżać dietą niskotłuszczową oraz statynami. Obecnie w środowisku medycznym (przynajmniej tym mniej konserwatywnym) i dietetycznym coraz częściej odchodzi się od postępowania mającego na celu zmniejszenie pozom cholesterolu we krwi. Nie chcę się tutaj zbyt obszernie rozpisywać gdyż więcej na ten temat pisałam w poście:

https://nuterba.wordpress.com/2015/08/26/the-bad-and-the-ugly-czyli-o-tluszczach-2/?iframe=true&preview=true

Tak w skrócie: spożywane produkty zawierające tłuszcze zwierzęce nie wpływają aż w tak dużym stopniu na poziom cholesterolu, ok. 80% cholesterolu jest wynikiem endogennej syntezy. Oczywiście nie można pomijać predyspozycji genetycznych, przy niektórych wariantach genów rzeczywiście spożywanie pokarmów wysokotłuszczowych będzie powodowało wzrost cholesterolu. Leki powszechnie stosowane przy obniżaniu cholesterolu-statyny tak naprawdę mogą wyrządzić więcej szkody niż  pomocy przyczyniając się do wystąpienia zawału.

2.Skoro mowa o cholesterolu to teraz miejsce na produkt, który zawiera go dużo-jajka i zaleceniu aby ograniczać je w diecie, ponieważ jajka przyczyniają się do rozwoju miażdżycy ze względu na wysoki poziom cholesterolu. Owszem jajko zawiera  372 mg cholesterolu/100 g, gdzie we wcześniejszych latach dzienny limit na  ten związek wynosił 300 mg. Obecnie dzienny limit podaży cholesterolu został zniesiony! Jajka są bardzo wartościowym produktem spożywczym nie tylko jeśli chodzi o zawartość makro- i mikroskładników, ale i związków chroniących przed chorobami sercowo- naczyniowymi, neurodegeneracyjnymi czy będących antyoksydantami.

3.Ciągnąc temat cholesterolu natrafiamy na kolejny dylemat trwający od lat-masło czy margaryna? Na topie zwalczania cholesterolu ze wszystkiego wygrywa margaryna. Ale ale nie tak szybko. Dzieciom do  lat 3 nie powinno ograniczać się cholesterolu, gdyż jego podaż jest potrzebna do prawidłowego rozwoju układu nerwowego (żeby tylko ktoś nie pomyślał że jak tak to 5 posiłków w Macu dla dziecka proszę). Inna kwestia że margaryny naturalnie nie mają stałej konsystencji i aby takową uzyskać muszą przejść proces utwardzania, który jeśli zachodzi na drodze uwodornienia dostarcza tłuszczy trans. Niestety przeglądając opakowania margaryn często nie było zawartej informacji czy utwardzanie było metodą estryfikacji czy uwodornienia (chociaż jeden producent niby zapewniają że uwodornienie nie jest już stosowane).

4.Pozostajemy w temacie w tłuszczów, teraz o wyższości tłuszczów roślinnych w obróbce termicznej nad tłuszczami zwierzęcymi. Otóż tłuszcze zwierzęce są bardziej stabilne chemicznie ze względu na obecność kwasów tłuszczowych nasyconych. Z kolei tłuszcze roślinne mają więcej kwasów nienasyconych, które są bardziej podatne na działanie wolnych rodników co może skutkować powstawaniem szkodliwych związków. Więcej na ten temat w oddzielnym poście.

5.Teraz o szpinaku i zawartości żelaza. Taka dygresja- z czasów dzieciństwa pamiętam bajkę Popye i cudowną moc jaką dawał mu szpinak. Swoją drogą dobry zabieg PR aby propagować produkt, który dla większości z nas kojarzy się jak zmora dzieciństwa. Skąd jednak pomysł, że akurat szpinak dostarcza dobrej porcji żelaza? Legenda głosi, że naukowcy oznaczający zawartość tego pierwiastka przesunęli przecinek o jedną pozycję za daleko i tak właśnie wyszło że szpinak zawiera 10-cio krotnie więcej żelaza niż jest go w rzeczywistości:). Poza tym warto nadmienić, że w produktach roślinnych znajduje się żelazo niehemowe, gorzej przyswajalne niż żelazo hemowe występujące w produktach zwierzęcych. Dodając do tego występujące w szpinaku szczawiany ograniczające przyswajanie m.in. żelaza to szpinak już wcale tak dobrze nie wypada.

6.Witaminą, która zwiększa przyswajalność żelaza jest z kolei witamina C, wiele osób uważa że najwięcej witaminy C znajduje w cytrusach. Ile to razy kiedy byliśmy przeziębieni wspomagaliśmy się herbatą z cytryną i miodem aby poprawić swoją odporność. Niestety ani cytryny ani cytrusy nie są dobrym źródłem tej witaminy jak to się utarło. 100 g cytryny zawiera 53 mg witaminy C, dla porównania rodzime czarne porzeczki zawierają aż 181 mg witaminy C/100 g. Po drugie witamina C ma największe straty z witamin podczas obróbki termicznej sięgające nawet do 70%. Tak więc jeśli już pijesz herbatę z cytryną to dodawaj ją do przestudzonej herbaty, nie tylko ze względu na witaminę C ale także i dobroczynne związki zawarte w miodzie.

7.Kolejnym dyskusyjnym tematem jest kwestia nie spożywania przetworów mlecznych przez osoby dorosłe, gdyż dorośli nie trawią mleka. Owszem istnieją osoby, które mają nieaktywny lub aktywny w bardzo małym stopniu enzym laktazę, rozkładający cukier mleczny. Jednak w aptekach dostępne są preparaty zawierające ten enzym. Biorąc w obronę produkty mleczne warto wspomnieć że są one bardzo dobrym źródłem białka, witamin i niezbędnych pierwiastków, zwłaszcza wapnia. Jogurty z kolei są świetnym źródłem probiotycznych bakterii zasiedlających jelita. Oddzielną kwestią jest alergia na białko mleka, gdzie rzeczywiście istnieje mocna przesłanka aby wykluczyć produkty mleczne z diety. Jednak jeśli nie musimy może warto pomyśleć o włączeniu tej wartościowej grupy do swojej diety.

8.Kolejnym mitem jest stwierdzenie że soki tak jak woda nawadniają organizm.Otóż soki powinny być traktowane jako porcja owoców i też nie powinniśmy przesadzać z ich ilością. Jak dla mnie szklanka soku (tylko nie tego z koncentratu, a tłoczonego lub najlepiej świeżo wyciskanego) na dzień wystarczy. Istotne jest to zwłaszcza w przypadku małych dzieci, gdzie nadmiar cukrów prostych pochodzących z soków może przyczyniać się do występowania biegunek.Uważać należy na wody mineralne smakowe, gdyż tak naprawdę są to już napoje! Do tego z dużą ilością substancji słodzących.

Na koniec dwa punkty dotyczące diety:

9.Głodówki to dobry sposób na utratę wagi. Na pewno nie mam nic przeciwko max kilkudniowym głodówkom detoksykacyjnym, ale żeby tygodniami nie przyjmować pokarmów w imię utraty kilogramów to już lekka przesada. Kiedy mam do czynienia z dziewczynami w wieku licealnym odnoszę wrażenie że duża cześć z nich stosuje właśnie tą metodę (inną sprawą jest paradoks że bardzo szczupła dziewczyna mówi mi że jest za gruba i jeszcze chce schudnąć wtedy nie napiszę na co mam ochotę:)))). Głodówkami możemy sobie jeszcze bardziej zaszkodzić, gdyż nasze geny w toku ewolucji są nauczone oszczędzania zapasów. Podczas głodówki przechodzimy właśnie  w tryb oszczędny, który kiedy wrócimy do normalnych zwyczajów żywieniowych może zostać utrwalony i okaże się że ważymy więcej niż przed głodówką.

10.Nie powinno się łączyć białek i węglowodanów w jednym posiłku. Zatkało mnie jak z ciekawości weszłam na stronę jednej z topowych obecnie trenerek osobistych znanej z power śniadań, która to praktykuje. Jak dla mnie to również jedna z mocno naciąganych teorii, że niby węglowodany w połączeniu z białkami w jednym posiłku spowalniają pracę układu pokarmowego co sprzyja nadwadze. Tak naprawdę produkty kojarzące się albo białkowo albo węglowodanowo mają w swoim składzie także pewne ilości siebie nawzajem, a jakoś są trawione pomimo to. Co więcej istnieje przypadek kiedy takie połączenie jest korzystne-u osób z cukrzycą posiłek białkowo-węglowodanowy nie powoduje tak gwałtownego wyrzutu insuliny jak w przypadku samego posiłku węglowodanowego.Co do utraty wagi to jest to bardziej efekt rezygnacji z przetworzonej żywności niż diety rozdzielnej.

Na koniec nadmienię że oczywiście ilu dietetyków tyle opinii na dany temat.To jest moje stanowisko w sprawie niektórych kwestii budzących dyskusję w środowisku, oparte przede wszystkim na wiedzy wyniesionej ze studiów jak i z czasopism specjalistycznych z dodatkiem szczypty logiki:).

Źródło:

Tabele wartości odżywczych: USDA National Nutrient Database

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s